Kontakt

ul. Widzewska 69a

92-308 Łódź
+48 42 673 00 92
fax +48 42 672 53 85
e-mail: wieslawwraga@op.pl
NOWY ADRES STRONY:
POPRAWIA SWĄ ELEGANCKĄ FRYZURĘ TADEUSZ GAPIŃSKI-70 LAT "GAPKA" (2018-01-07 02:25:54)
POPRAWIA SWĄ ELEGANCKĄ FRYZURĘ TADEUSZ GAPIŃSKI-70 LAT

            W Łodzi znają Go wszyscy, nie tylko sympatycy piłki nożnej i fani Widzewa Łódź. Jeden z wielu, którzy tworzyli „Wielki Widzew”. Najpierw jako piłkarz, asystent trenerów, wiceprezes klubu, ale przede wszystkim wieloletni kierownik drużyny. Jedna z symbolicznych postaci widzewskiej drużyny – Tadeusz Gapiński, w dniu 7 stycznia 2018 roku kończy 70 lat.
           Tadeusz Gapiński urodził się 7 stycznia 1948 roku w Łodzi. Jest wychowankiem ŁKS Łódź, którego barwy reprezentował dwukrotnie w latach: 1958-62 oraz 1966-71 i w barwach tego klubu debiutował w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej. W latach 1964-66 popularny „Gapek” bronił barw klubu MKS Hala Sportowa Łódź, z którym w 1966 roku został Mistrzem Polski w kategorii juniorów. Warto dodać, że trenerem tej ekipy był Leszek Jezierski. Obydwaj panowie spotkali się po latach w drużynie Widzewa Łódź. Najpierw w relacji zawodnik-trener, a na początku lat 90-tych ubiegłego stulecia w relacji kierownik drużyny-trener. W barwach widzewskiego klubu Tadeusz Gapiński po raz pierwszy pojawił się w latach 1962-64, a więc w czasach, kiedy Widzew postrzegano jako drużynę z peryferii miasta, bez szans na większe sukcesy. Okres od 1971 do 1973 roku to służba wojskowa, którą Gapiński odbywał w barwach Zawiszy Bydgoszcz, gdzie grał m.in. z inną legendą Widzewa – Zdzisławem Kostrzewińskim. Powrót do Łodzi w 1973 roku, jest powrotem do Widzewa, który już zaczyna budować swoją potęgę na krajowym podwórku. Tutaj ponownie spotykają się sportowe drogi Tadeusza Gapińskiego-zawodnika i Leszka Jezierskiego-trenera. Po trzech sezonach „Gapka” na zapleczu ekstraklasy, w 1975 roku wywalczył awans do elity. Grając na pozycjach napastnika lub pomocnika, był jednym z kluczowych zawodników tamtej ekipy. Odnotujmy, że swojego pierwszego gola w barwach ekstraklasowego Widzewa, Tadeusz Gapiński zdobył 13 września 1975 roku w wyjazdowym meczu ze Stalą Rzeszów (1:1). W czasie czterech sezonów w pierwszoligowym Widzewie Gapiński rozegrał 105 meczów i zdobył 12 goli. Dwukrotnie w sezonach 1976/77 i 1978/79 został wicemistrzem Polski. W 1977 roku w widzewskich barwach debiutuje w europejskich pucharach meczem z Manchesterem City (2:2) w Anglii. Spotkanie to było początkiem pięknej piłkarskiej przygody Widzewa w Europie, a Tadeusz Gapiński wspólnie z kolegami z drużyny „zaczynem” Wielkiego Widzewa i słynnego widzewskiego charakteru. W europejskich pucharach Gapiński rozegrał 4 mecze, wszystkie w 1977 roku.

Tadeusz Gapiński (na pierwszym planie w białym stroju) podczas jednego z ligowych meczów Widzewa.

Tadeusz Gapiński (dolny rząd, drugi od lewej) wraz z kolegami po zdobyciu wicemistrzostwa Polski w sezonie 1978/79.

       

          Po zakończeniu sezonu 1978/79 Tadeusz Gapiński opuścił Widzew i wyjechał do Danii. Tam w klubie HIF Hvidovre Kopenhaga kontynuował swoją piłkarską karierę. W 1980 roku w barwach tego klubu zdobył Puchar Danii, strzelając gola w finałowym pojedynku. Ciekawostką skandynawskiej przygody „Gapka” jest fakt, że był pierwszym polskim piłkarzem, który w Danii wywalczył jakiekolwiek piłkarskie trofeum. Barwy Hvidovre Kopenhaga reprezentował w latach 1979-81 i tam zakończył piłkarską karierę. Piętnaście lat po tym fakcie Gapiński powróci w roli kierownika drużyny Widzewa do Kopenhagi i tym razem stolica Danii okaże się dla niego, a także całej drużyny, miejscem piłkarsko szczęśliwym.

Jako asystent trenera, wraz ze swoimi podopiecznymi przed jednym z ligowych meczów Widzewa.


         Powrót do Polski, do Łodzi, to powrót do ukochanego Widzewa. Już w innej roli, działał w Widzewie jako członek sztabu szkoleniowego, asystent wielu trenerów, zasiadał we władzach Widzewa, a od 1992 roku (po śmierci Stefana Wrońskiego)został kierownikiem drużyny. To właśnie w tej ostatniej roli chyba najbardziej trafił do serc, dusz i umysłów sympatyków Widzewa. Niezwykle opanowany, zawsze uśmiechnięty, emanujący spokojem i życzliwością. Był uwielbiany przez piłkarzy (Andrzej Michalczuk zabawnie mówi o nim „Kiero”), żurnalistów, a trenerzy innych klubów chcieli, by w klubach w których pracowali, to „Gapek” był kierownikiem drużyny. Jedna z takich zabawnych historii miała miejsce w 2004 roku podczas meczu Widzewa z Koroną Kielce na zapleczu ekstraklasy. W trakcie zawodów Tadeusz Gapiński podszedł z jednym z zawodników rezerwowych do bocznej linii boiska, aby dokonać zmiany. Po jej dokonaniu, z ławki rezerwowych Korony wyskoczył jej ówczesny trener Dariusz Wdowczyk (wcześniej były szkoleniowiec Widzewa) i próbował, w przyjacielskim geście, zaciągnąć Gapińskiego do boksu kieleckiego klubu. Śmiechu było sporo. Tadeusz Gapiński pozostał jednak wierny Widzewowi, a z perspektywy czasu wiemy, że Wdowczyk i Korona wpadli później w poważne prawne kłopoty. Trudno określić ile, jako kierownik drużyny, Gapiński meczów Widzewa obejrzał. Liczba ta jest na pewno poruszająca umysły. Przeżył z Widzewem tytuły mistrzowskie, zdobycie Pucharu Polski, wielkie mecze w europejskich pucharach, ligowe klasyki, awans do elitarnej Champions League, ale też i spadki Widzewa z ekstraklasy. Piastował oprócz kierownika drużyny, różne funkcje w klubie. Współpracował z wieloma trenerami na różnych płaszczyznach m.in.z Leszkiem Jezierskim i Bronisławem Waligórą, gdzie najpierw był ich zawodnikiem, a później współpracownikiem w sztabie szkoleniowym. Był w klubie na dobre i złe, zawsze wierny widzewskim barwom. Obecny na stadionie Widzewa od rana do wieczora. Jedna z anegdot głosiła, że nie musi wracać do domu, bo w klubie ma doskonałe warunki do wypoczynku i spania. Był jednym z bohaterów komentarza Tomasza Zimocha w ostatnich minutach spotkania z Broendby Kopenhaga o awans do Ligi Mistrzów w 1996 roku. To właśnie Zimoch komentując ostatnie akordy tego dramatycznego meczu, w oczekiwaniu na gwizdek kończący zawody, dając się ponieść wielkim emocjom widowiska, mówił: „poprawia swą elegancką fryzurę Tadeusz Gapiński”. Pojedynek z IF Broendby, dający awans do fazy grupowej Champions League , był powrotem „Gapka” po piętnastu latach od zakończenia piłkarskiej kariery do znowu szczęśliwej Kopenhagi. Próbował też swych sił Tadeusz Gapiński jako polityk na szczeblu samorządowym. Od 2007 do 2010 roku był radnym Rady Miejskiej w Łodzi. Funkcję kierownika pierwszej drużyny Widzewa piastował do 2008 roku. Przestał ją pełnić decyzją ówczesnego włodarza klubu-Sylwestra Cacka. Odchodząc z klubu nie pozostawił Widzewa. Jedna z ikon klubu jest obecna na niemalże każdym meczu Widzewa na nowym obiekcie.

Jeden z sukcesów Tadeusza Gapińskiego (górny rząd, pierwszy od prawej w marynarce) po zakończeniu piłkarskiej kariery. Widzew zdobywcą Pucharu Polski w sezonie 1984/85 - Warszawa 26.06.1985.

          Składając z okazji 70-tki, życzenia wszystkiego co najlepsze, stu i więcej lat nie można oprzeć się wrażeniu ,jak mawiał Ludwik Sobolewski „dla mnie Widzew, to cały świat”, że te słowa także idealnie pasują do naszego jubilata. Postać Tadeusza Gapińskiego, „Gapka”, „Kiero”, czy zwyczajnie kierownika drużyny, to pełne odzwierciedlenie takich określeń jak: zawsze z Widzewem, moje życie jak mecz, czy z piłką przez życie.


Autor: Tomasz Gandziarski.

 

Dodaj komentarz: